SKLEP NORDIC WALKING




|
Nordic Walking - marsz z kijami...
O nordic walkingu trochę już napisano i powoli dociera do świadomości ludzi, że jest to odrębna dyscyplina sportowa, która zyskuje coraz większe rzesze entuzjastów, a marsz z samymi kijami nie oznacza, bynajmniej, zgubienia gdzieś nart... Trzeba jednak uściślić stwierdzenie zawarte w tytule, ponieważ z racji pewnego uogólnienia jest ono prawdziwe tylko w jedną stronę, tzn. bez wątpienia nordic walking jest zawsze marszem z kijami, jednak nie zawsze marsz z kijami to nordic walking.
Najistotniejsza w nordic walkingu jest technika. Bez prawidłowego używania kijów efektywność treningu zostaje zniwelowana do efektywności chodzenia bez kijów. Zapomnieć zatem można o dodatkowych korzyściach, które daje nordic walking, ponieważ sam fakt używania kijów przy chodzeniu nie jest równoznaczny z uprawianiem nordic walkingu (tak samo jak i korzystanie z komputera nie musi oznaczać, że jest się informatykiem). Naturalnie kije to podstawa, jednak stwierdzenie "nordic walking jest - najprościej mówiąc - marszem z kijkami" jest prawdziwe tylko wtedy, gdy są spełnione dodatkowe warunki, o których nie można zapominać.
Skoro podstawą są kije, trzeba starannie dobrać model, którego będziemy używać. Kije muszą mieć odpowiednią długość, dopasowaną do wzrostu osoby chodzącej. Ale na pewno nie mogą to być kije trekkingowe, kije narciarskie czy zwykłe kijki zrobione z gałęzi - nikt nie neguje ich użyteczności, jednak tylko w przypadku, gdy są używane zgodnie z przeznaczeniem. A przeznaczenie żadnego z tych kijków nie obejmuje nordic walkingu. To tak, jakby ktoś chciał np. w butach narciarskich biegać sprintem. Budowa i użyte materiały ograniczają możliwości użytkowe, aby w ściśle określonym użyciu jak najlepiej spełniać swe zadanie.
Co takiego zatem mają kije do nordic walkingu, czego nie posiadają inne kije? Podstawowa różnica wynika z budowy pasków przy rękojeści. W kijach do nordic walkingu jest to swego rodzaju rękawiczka, której założenie sprawia, że kijka nie jesteśmy w stanie zgubić - możemy go w ogóle nie trzymać, a on będzie ciągle przymocowany do ręki. W przypadku innych kijów przy rękojeści mamy tylko paski, które niestety wymuszają ciągłe trzymanie kijków za rękojeść. I jest to fakt, który całkowicie dyskwalifikuje użycie takich kijków do uprawiania nordic walkingu, ponieważ nordic walking zakłada - i jest to założenie kluczowe, że przy prawidłowej technice należy odepchnąć się od kija, a odepchnięcie następuje przy otwartej dłoni. Przy kijku np. trekkingowym odepchnięcie przy otwartej dłoni oznacza pozostawienie kijka na ziemi za sobą.
Jak widać, źle dobrany kij nie pozwala stosować prawidłowej techniki chodzenia. Elementów techniki nordic walking, których należy pilnować jest oczywiście więcej i trzeba trochę pochodzić, aby wszystkie były "doszlifowane", bo tylko wtedy maksymalnie wykorzystamy zalety wynikające z uprawiania nordic walkingu. A zalet mamy niemało. Wystarczy wymienić kilka najważniejszych: jest ponad 40% efektywniejszy niż chodzenie bez kijów, redukuje obciążenia kręgosłupa i stawów, jest idealnym treningiem dla redukcji masy ciała, poprawia kondycję, wzmacnia mięśnie (nordic walking angażuje około 90% mięśni całego ciała) i, co niezwykle istotne, jest bezpieczny - może być uprawiany przez sportowców, ale jest również idealny do wykorzystania w rehabilitacji.
Nie można zapominać, że nordic walking to nie tylko stosowanie prawidłowej techniki chodzenia. Integralną częścią każdego treningu jest rozgrzewka na początku, a także rozciąganie mięśni na zakończenie. Bez rozgrzewki i stretchingu możemy mówić jedynie o nieprofesjonalnym, amatorskim chodzeniu z kijami, które może mieć niekorzystne konsekwencje dla naszego zdrowia, bo nietrudno, bez przygotowania organizmu do wysiłku, o różne urazy i kontuzje.
Zatem dobry trening trzeba zaplanować, a technikę, szczególnie na początku, dobrze jest doskonalić pod okiem wykwalifikowanych instruktorów.
Katarzyna Opoka
|